• Wpisów: 47
  • Średnio co: 54 dni
  • Ostatni wpis: 6 lat temu, 08:33
  • Licznik odwiedzin: 37 200 / 2621 dni
 
yserka
 
Witam po przerwie ;)

Zacznę od tego nad czym szczerze ubolewam, czyli o tym, że pobyt w domu i tak zwana "impreza" musiała skończyć się na ponad programowych kaloriach… Fakt, nie jadłam dużo, pić - praktycznie w ogóle, (ktoś musiał prowadzić autem :) ) ale jednak… to co zjadłam, było kruche, delikatne, kremowe, aksamitne, rozpływające się w ustach… i oczywiście *nieziemsko słodkie*…

*SOBOTA* :
Rano skromne śniadanko, wyjazd do rodziny, a tam świeżo upieczone rogaliki.. Zjadłam 2 :P do tego ciotka częstowała nas bakaliami, na które oczywiście również się skusiłam, bo stwierdziłam, że obiadu i tak nie będziemy jeść. Później odwiedziny u dziadka, a tam torcik i jakieś ciasto, które popiliśmy słodziutkimi nalewkami. Wróciliśmy do domu, zrobiłam sałatkę z tuńczykiem, którą obiecałam solenizantce, wyszykowałam się i pojechaliśmy. Ogólnie było bardzo fajnie, impreza trwała do *5 rano*, większość ludzi znałam, więc sami swoi, wynajęte mieszkanie było spore i… dość nietypowe :D Wypiłam tylko jednego drinka, ale zjadłam *kolejny* kawałek tortu, który przegryzłam kilkoma ciasteczkami, na dokładkę zjadłam 2 tościki (danie główne imprezy :D) i we dwie z koleżanką zjadłyśmy połowę michy mojej tuńczykowej sałatki :o!!!

*NIEDZIELA* :
Wstaliśmy o 10, wysprzątaliśmy wszystko i zdaliśmy klucz. W domu zjadłam kawałek tiramisu mojej mamy i był jeszcze obiad składający się kopytek, sosu pieczarkowego i mięska... Nałożyłam sobie malutką porcję, bo nie mogłam się oprzeć... to moje ulubione danie :P! Wracając do aktualnego miejsca zamieszkania, praktycznie zasypiałam za kierownicą, a czekały mnie ok.4h jazdy. Kupiłam więc sobie do picia 1l Mountain Dew Adrenaline (który zawiera *400 kcal*....). Zatem wyjazd do Poznania pod względem diety, uważam za *ZAWALONY*!

No, ale może przejdę teraz od bardziej przyjemnych spraw :) Dostałam wiele komplementów na temat mojej *nowej figury*! Znajomi oraz rodzina, stwierdzili, że: „masakrycznie schudłam”, „jest mnie o wiele mniej”, „pięknie wyglądam”, „mam cienkie rączki”, „ciuchy na mnie wiszą”, „siłownia mi służy” itp. Itd. :) Połechtali moje ego, nie powiem :D Ale tyle o mojej sylwetce. Muszę Wam opowiedzieć o tym wynajmowanym mieszkanku, w którym była impreza :D! Istna komedia :) *Pan*, który je wynajmuje (ma ich nawet kilka!), robi to raczej dla osób, które… że tak powiem, potrzebują ustronnego miejsca tylko dla siebie :D W całym mieszkaniu były różowe ściany, 2 sypialnie - wyposażone w duże łóżko małżeńskie z *LUSTREM*, po jego bokach - 2 małe komody, na których stały *czerwone lampki* (;) ), a na ścianie na przeciwko łóżka - wieeeelki obraz *gołej baby* :D Kulaliśmy się ze śmiechu, jak to zobaczyliśmy :D! Jeszcze jak w kuchni zobaczyliśmy w szafce kuchennej bitą śmietanę w sprayu, to już w ogóle był koniec :D :D :D

Łóżko wyglądało mniej więcej podobnie do tego, tyle że nasze było bardziej… hmmm zużyte :D i w było kolorze niebieskim :D (naprawdę, bardzo pasowało do różowych ścian xD)
emilia-ko-tapicerowane-do-sypialni-ekoskra-lustra-halogeny-r_24-1.jpg

Ech, było zabawnie :) Bardzo się cieszę, że byłam w Poznaniu! Chociaż się trochę rozerwałam :) No, ale koniec tego dobrego, jeżeli chodzi o jedzenie! Do świąt i sylwestra zostało bardzo mało czasu i trzeba się ogarnąć :P Dziś na siłowni, posiedzę dłużej na aerobach i będę musiała trzymać się szczegółowo diety :)! Poza tym, zaczęłam wczoraj A6W. Mam nadzieję, że dotrwam przynajmniej do połowy. Liczę na podobny sukces jak kilka lat temu :) (do dziś nie potrafię zrozumieć, jakim cudem udało mi się dotrwać do końca :P). Postanowiłam się wziąć za A6W, bo, prawda, wysmukliłam się, ciało mam jędrniejsze, ale mój brzuch pozostawia wiele do życzenia. Nie chcę mieć miękkiej oponki, a ładnie zarysowane mięśnie. Gdybym została przy samej siłowni, to owszem, uzyskałabym ten efekt prędzej czy później.. ale wolę wcześniej :)
a6w2nl.jpg

Mój plan uwzględnia 1 dzień wolnego wypadający na weekend, ponieważ w szkole czasami spędzam cały dzień i nie miałabym sił na cokolwiek :)
harmonogram1.jpg

“Ta wersja treningu trwa 7 tygodni, czyli 49 dni. Wariant obejmuje jeden dzień przerwy ostatniego dnia ćwiczeń. Warto rozpocząć program A6W tak, aby dzień wolny od ćwiczeń przypadał w dniu tygodnia, gdy wykonanie treningu będzie z jakiś powodów najmniej dla nas dogodne.”





I kilka efektów przed i *PO* A6W :D:
*1*
93c17827a0b9655d95da5fc645949.jpg

*2*
brzuszkiwt9.jpg

*3*
efekty-a6w-4.jpg

*4*
efekty-a6w-3.jpg

*5*
efekty-a6w-2.jpg

*6*
t_10_29_163.jpg

*7*
t_ja_564.jpg

*8* 5 i 14 dzień :o!
371854030812291302590340.jpg

*9*
zdj_2c7f84f9c0e5d9251dfcd3e095d67771.jpg



Miłego dnia życzę! :*

Nie możesz dodać komentarza.

  Wyświetlanie: od najstarszego | od najnowszego
  • awatar
     
     
    PSKawaii
    Ja dzisiaj 6 zaczynam. :)
    A co do efektów, to naprawdę widać, pierwszy raz jak ćwiczyłam to doszłam do 24 dnia i było widać znaczną różnicę, jednak przerwałam i teraz zaczynam od nowa. :)
     
  •  
     
    ja zaczynałam a6w 2 razy... i po kilku dniach skończyła mi się mobilizacja..
    Budujące jak ktoś zauważy, że schudłaś:)
     
  • awatar
     
     
    unlock my heart
    Cieszę się, że miałaś udany weekend! A te słodkości musisz odpokutować ćwiczeniami i może nie będzie źle:D Ja a6w robiłam, kiedyś tam, i dotrwałam do połowy, ale strasznie bolał mnie kręgosłup.. i to nawet nie podczas ćwiczeń tylko w ciągu dnia i stwierdziłam, że to nie są ćwiczenia dla mnie :/
     
  • awatar
     
     
    Ivy955
    Oj tam, oj tam. Były słodkości, a teraz lecimy z koksem! :D. Ciesze się, że się dobrze bawiłaś :)
     
  •  
     
    zaczynałam 6 3 razy... dziś myślę zacząć po czawatry i ostatni. Tylko za pierwszym razem dobiegłam do konca. Powodzenia :)
     
  • awatar
     
     
    I lost myself
    zrobiłam a6w w wakacje grunt to wpaść w rytm ćwiczeń zmobilizować się jest trudno tylko na początku potem to nawet przyzwyczajenie zrobić te ćwiczenia w ciągu dnia :) powodzenia !